Jesteś niczym zawodnik. Twój mecz to życie. Wygraną jest niebo. Sam nie dasz rady wygrać. Potrzebujesz trenera. Właśnie takim trenerem jest Duch Święty. On daje wskazówki. Nieraz szepczę Ci do ucha: tego nie rób, tego unikaj. To On daje impuls. Pomódl się. Wyspowiadaj się. Przebacz mężowi, żonie czy komuś kto Cię zranił. 50 dni po Wielkanocy Duch Święty przyszedł do Apostołów. Przybył pod postacią ognia. Od tej chwili ich życie było przemienione. Mieli taką duchową werwę, Bożą adrenalinę. Piotr potem wygłosił przed Żydami, mocną mowę o Jezusie. Cztery tysiące z nich się nawróciło i przyjęło chrzest. Bez Ducha Święty nie dałby rady. Jak się więc ja mogę „zakolegować” z trzecią Osobą Boską? Kard. Newman mówi: Poświęć codziennie 5 minut na modlitwę do Ducha Świętego, a Twoje życie się zmieni. Nie jest to łatwe. Jednak każdy dzień daje nam okazję do przyjaźni z Tym niewidzialnym Bogiem. Nieraz może stoisz przed jakimś wyborem np. drogi życiowej, pracy, drugiej połówki. Wołaj o światło do Niego. Masz rozproszenia w myślach na Mszy Św. czy podczas modlitwy. Wykorzystaj trzecią osobę Boską do pomocy. Wystarczy krótka prośba: Duchu Święty pomóż mi zebrać myśli, bo mam tyle rozproszeń. Nie wiesz jak coś powiedzieć na spowiedzi. Boisz się może reakcji księdza, bo grzech Cię przygniótł i wywołuje wstyd. Albo masz trudną sprawę do załatwienia np. w urzędzie i nie wiesz co mówić. Powiedz: Duchu Święty, prowadź mnie, daj mi odpowiednie słowa na ten moment. Poświęć Mu każdego dnia chwilę, a On będzie Cię prowadził.

O tym jak działa trzecia Osoba Boska sam się przekonałem.  W 2006 r. składałem dokumenty do seminarium. Oprócz tego musiałem zapisać się na studia. Opłata wynosiła 85 zł. Miałem wątpliwość czy zdam maturę. Wyniki miały być w lipcu. Mówiłem sobie: po co to wpłacać, skoro mogę nie zdać matury, stracę przecież 85 zł. Było to dla mnie dużo pieniędzy. Po wizycie w seminarium poszedłem do katedry. Modliłem się w miejscu gdzie kiedyś był św. Jan Paweł II. Prosiłem: Duchu Święty daj światło, nie wiem czy zdam maturę, nie chcę ryzykować straty. Modlitwa trwała ok. 15 minut. Po wyjściu z kościoła powiedziałem: Teraz Duchu Święty kieruj moimi krokami. Zaprowadził mnie na pocztę i tam wpłaciłem 85 zł. Maturę zdałem i   na studia i do seminarium mnie przyjęli.

ks. Michał Przybylski