Powiem Wam dziś o kimś bardzo cennym. O pewnej Perle pisanej przez duże „P” i takim Skarbie pisanym przez duże „S”. Chodzi o samego Jezusa Chrystusa. Wielu czekało na Jego przyjście, w końcu był zapowiadany przez proroków. Ale wokół Nowonarodzonego pojawiają się skrajne emocje. Z jednej strony jest poszukiwany (np. przez mędrców), a z drugiej strony okrutny Herod chce Go zgładzić. Tak często bywa z tym co jest cenne. Musimy to chronić. Józef i Maryja, żeby obronić swój mały bezbronny Skarb uciekali do Egiptu. Jezus to najcenniejsza Perła jaką może znaleźć człowiek. Ale popatrzmy też  jak powstaje perła. Do muszli małży lub ślimaka dostaje się ziarnko piasku albo jakiś pasożyt. W każdym razie obce ciało. W odruchu obronnym małża otacza to obce ciało materia, taką otoczką. I perła zostaje stworzona jakby z muszli – z jej najszlachetniejszej części. Staje się cenniejsza niż sama muszla. Jezus mówiąc o perle i skarbie wiedział, że Jego słuchacze zajmowali się rolnictwem pracując na polach bogaczy. I często mieli nadzieje, że znalezienie tych cennych rzeczy odmieniłoby ich życie. A co więc zrobić, żeby odnaleźć ten Skarb i Perłę, której na imię Jezus Chrystus? Muszę podjąć trochę ryzyka. Niczym muszla wpuścić mówiąc w cudzysłowie kogoś obcego. Choć tak naprawdę On nie jest obcy. To mój Bóg. Być może jesteś na takim etapie, że Jezus stał się dla Ciebie kimś obcym. To pamiętaj, że nigdy nie za późno, aby odnowić tę znajomość. Często bywa że trudno nam odnaleźć Boga, który stanie się dla mnie najpiękniejszym Skarbem. Zaciskamy pięści, trzymamy w garści jakieś relacje, przywiązania, nawyki. Ciężko nam zrezygnować z tego wszystkiego, bo mamy pewne przyjemności. Panicznie boimy się zmiany. Bo, podświadomie czujemy, że Bóg może zażądać zmiany w moim życiu. Pewne przysłowie mówi, że „przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka”. Mówimy: „Boże oddam Ci pewne sfery życia, ale część zostawię dla siebie”. I mamy na drzwiach naszego serca komunikat dla Boga: „Nieczynne, aż od odwołania”. W ten upalny dzień powiedz Jezusowi: Szukam Twojej obecności. Jezu nie wychodzi mi wiele rzeczy. Mam w sercu obszary, które są zamknięte na Twoją obecność. Boje się je otworzyć.  Pomóż mi stać się taką bezpieczną muszlą dla Ciebie . A wtedy spotkam – Skarb i Perłę. 2 w 1 równocześnie. Mojego Boga, zwanego Jezusem Chrystusem.

Ks. Michał