Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. (Mt 13,24)

Czemu Bóg nie reaguje na wszechobecne zło? Gdzie był kiedy miliony ludzi ginęło w niemieckich obozach koncentracyjnych? Czemu Bóg milczy, kiedy zło dotyka niewinnego człowieka? Te pytania o obecność zła w naszym życiu od zawsze towarzyszą człowiekowi. Św. Tomasz z Akwinu mówi, że: „Zło jest zawsze brakiem jakiegoś dobra, które w danym bycie powinno się znajdować, jest jego niedostatkiem. Nigdy nie jest jednak całkowitą nieobecnością dobra”. Nawet w tym okrutnym dramacie obozów koncentracyjnych pewne dobro odniosło triumf. Przykład św. Edyty Stein czy naszego rodaka św. Maksymiliana Kolbego pokazuje, że wobec śmierci wobec wygrywa też życie. I to życie wieczne! A mi zwykłemu człowiekowi może trudno znaleźć pierwiastek dobra kiedy tyle kąkolu czyli zła wokół mnie. Jezu czemu w związku tym nic nie zrobisz? Pytasz się Boga. A On milczy. To milczenie Boga Cię przeraża. Masz do tego prawo. Jezus to świetnie rozumie. Tylko pamiętaj, że w jakiejkolwiek niesprawiedliwości On jest zawsze z Tobą. Nawet był obecny w ludziach, którzy niewinnie i tragicznie ginęli w czasie Holocaustu. Był z nimi w przykazaniu: „Nie zabijaj”. Choć niektórzy zapomnieli o tych słowach Dekalogu i powiedzieli Bogu: „Ja wiem lepiej. To ja będę decydował o życiu i śmierci”. To mimo tego Jezus umierał wraz z tymi niewinnymi.

Panie Jezu daj mi łaskę wytrwania przy Tobie! Zwłaszcza wtedy, kiedy widzę tyle zła dokoła i ono mnie rani. Pozwól mi wobec różnych chwastów dostrzec piękno w postaci dobrej pszenicy.

Ks. Michał