Stacja I Pan Jezus na śmierć skazany

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Panie Jezu jako rzymski katolik papiery mam w porządku i jestem w miarę praktykującym chrześcijaninem. Nie mogę jednak i czasem nawet nie chcę tak na 100 % opowiadać się za Tobą. Dzisiaj jest przecież moda na niewiarę i wyśmiewanie wierzących. Co więc zrobię Panie Jezu, gdy mnie poślesz jako Twój świadek? Czeka na mnie wyrok skazujący! Wykluczą mnie z mojej grupy, wytkną palcami, oskarżą mnie katolika o najgorsze rzeczy. Jezu dodaj mi odwagi w wyznawaniu mojej wiary!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja II Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

My, ludzie tak często sobie życzymy „zdrowia, pomyślności i szczęścia”. A krzyża- nigdy! A ty Jezu nie pozostawiasz swoim uczniom wyboru. Z góry zapowiadasz nam kłopoty i ponadto każesz się wypierać wszystkiego nawet siebie samego. I co mam Panie Jezu ot tak zdecydować się na takie ryzyko? Przecież od dziecka na mnie chuchali i dmuchali, żebym jakoś przez życie przeszedł. Bez cierpienia, z samymi sukcesami. Panie Jezu muszę Ci powiedzieć, że ciężko nam cierpieć. Współczesne zasady są zupełnie inne niż te, które płyną z Ewangelii.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja III  Jezus upada po raz pierwszy pod krzyżem

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Chciałbym być Panie Jezu Twoim uczniem, ale moja wiara jest zbyt słaba. Nie potrafię w walce o Ciebie postawić wszystkiego na jedną kartę. Dlatego upadam i nawet niektóre upadki dopuszczam. Tłumaczę się chwilą słabości, nałogiem, trudnymi czasami. Zapominam, że te moje pojedyncze grzechy tak Cię ranią Panie Jezu. Czasem chce być jednocześnie wierzącym i grzesznym. Panie Jezu pomóż mi powstawać!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja IV Jezus spotyka swoją Matkę.

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Panie Jezu przychodzą mi do głowy spotkania z rodzicami. Nie tylko z moją matką. Widzę ile dobrego mi dali, czego nauczyli również w kwestii wiary. Niestety też dostrzegam słabe ich strony. Może mnie zranili, nie nauczyli podstaw wiary. Może są niewierzący. Jednak swojego grzesznego postępowania nie mogę zawsze tłumaczyć takimi, a nie innymi rodzicami. Przecież mam bierzmowanie i mogę dokonywać już sam religijnych wyborów. Duchu Św. wskazuj mi w życiu dobrą drogę!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja V  Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Wygląda na to, Panie Jezu, że gdy zacznę na wszystkich płaszczyznach żyć wiarą zostanę wtedy naprawdę sam. Żyję teraz w otoczeniu całkiem miłych ludzi. Gdy wybiorę Ciebie – wszystko się zmieni. Zyskam sobie wielu wrogów – i to w katolickiej Polsce. W naszej Ojczyźnie antyklerykalizm nie poszedł na emeryturę. On ma się całkiem dobrze – w niektórych środowiskach ma nawet wysoki wzrost. A Szymonów z Cyreny takich pomagających w wierze u nas jest jak na lekarstwo. Panie na kogo przyjdzie mi liczyć w chwili próby? Oprócz Twojej obecności poślij mi choć jednego Szymona.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja VI  Św. Weronika ociera twarz Jezusowi

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Gdy patrzę na czyn tej kobiety czuje się zawstydzony. Trudno mi mieć, jak mówił św. Jan Paweł II, „wyobraźnię miłosierdzia” i spieszyć z pomocą bliźnim, skoro od dziecka mnie uczono inaczej. Nie myśl o innych, patrz na siebie, to nie twój problem. Tylko Panie Jezu wiesz taki jestem zabiegany, że nie myślę o potrzebach innych. Nie widzę ich, zapominam, nie chcę mi się. Panie pragnę choć z 10 % tej miłości do bliźniego od św. Weroniki. Jezu proszę uzdolnij moje serce do dobra.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja VII Jezus po raz drugi upada pod ciężarem krzyża.

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Poszedłbym za Toba, Panie, drogami wiary, ale stwierdzam u siebie brak życia duchowego. Ty Boże wcale nie jesteś w moim życiu, ani pierwszy ani jedyny. Nie potrafię dać Ci całego swego serca, całej duszy i wszystkich sił swoich – choć tak pięknie mówiłem przed I Komunią czy przed bierzmowaniem. Tyle codziennych moich bożków doprowadza mnie do upadku. Panie Jezu mimo wszystko dalej mi zależy na Tobie!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja VIII Jezus spotyka płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Panie najwięcej kłopotów przysparza nam przyjęcie Twoich zasad w relacjach damsko – męskich. Twoje wymagania tak często są nie do przyjęcia. Przy tej stacji musimy zapłakać nad wszelką nieczystością. Będzie mocno nas to bolało. Współżycie przed ślubem, pary mieszkające bez sakramentu małżeństwa, filtry w pracy, zdrady, pogarda dla ludzi żyjących w czystości, ogromna liczba rozwodów,  pornografia, masturbacja. Na nas Panie spoczywa cząstka odpowiedzialności za taki stan rzeczy! Jako dziadkowie, rodzice, księża wolimy czasem milczeć. Bo, takie czasy, boimy się przez upomnienie zranić, fałszywe miłosierdzie wygrywa. Panie otwórz nam oczy! Nie możemy dłużej milczeć.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja IX Jezus po raz trzeci upada pod ciężarem krzyża

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Panie nie potrafię obejść się bez wielu  słabości. Tyle rzeczy już „muszę”: palić, wypić kilka piw na urodzinach nielubianej teściowej, umarłbym bez dostępu do internetu, nowe seriale są moim drugim życiem, tyle kłamię, że już zapominam kiedy mówię prawdę, drobne kradzieże z pracy do emerytury mogą zbudować samochód, a życie bez telefonu to jest największa kara. To wszystko miałbym przekreślić, nad tym wszystkim zapanować? Przecież „mam swój grzech i on mnie ma”! A Ty, Boże, wciąż szanujesz moją wolność. Jezu, nie daj mi przez te grzechy zginąć…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja X Jezus odarty z szat

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Patrzę Jezu na scenę odarcia Ciebie. Czynię to z bólem i zażenowaniem. I pytam siebie samego: czy zdołam wytrwać w czystości tak, jak tego ode mnie oczekujesz? Przecież z każdej okładki, wystawy, reklamy, filmu, głównych portali w internecie kusi mnie grzech nieczystości i pożądania. Jezu te grzechy są tak przyjemne, ale jednocześnie tak mnie dołują. Czuje się po nich do niczego, jak bokser po mocnym nokaucie! Jezu potrzebuje Twojej pomocy! Daj mi rękę! Dotknij moje serce, abym nie patrzył źle na swoje ciało tylko przez pryzmat swoich upadków. Wiem, że Ty, Jezu, we mnie wierzysz i kochasz mimo upadków!

Stacja XI Jezus do krzyża przybity

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

 Panie, ja już prawie dałem się przekonać, że wiara to sprawa prywatna. Dlatego powinna zostać w świątyni, a jeszcze lepiej w domowym kącie. Ty zaś oczekujesz, abym głosił Twoją Ewangelię wszędzie tam gdzie żyje, napominał w porę i nie w porę innych. I może oczekujesz, że będę Twoim świadkiem w miejscu pracy czy antyklerykalnej rodzinie. Wiem, nie skończy się dla mnie to dobrze. Zostanę jak Ty, Jezu ukrzyżowany za swoje poglądy i wiarę. Tylko czemu zapominam, że to droga do nieba…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XII Jezus umiera na krzyżu Chrystus umiera.

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Wierzę w Ciebie, Jezu, ale nie chcę zginąć jako męczennik. Tymczasem w naszym świecie nie ma dnia, aby nie zamordowano Twojego ucznia. Ja w katolickiej Polsce może śmierci za wiarę nie doświadczę. Tylko boje się zmarszczki niezadowolenia na twarzy swych przełożonych czy bliskich, gdy widzą moje zaangażowanie w sprawy wiary czy Kościoła. Boje się szyderczych uśmiechów, gdy modlę się do posiłku, żegnam w autobusie obok mijanego krzyża czy gdy porządnie na Mszy Św. uklęknę przed Najświętszym Sakramentem. Nie chcę Panie Jezu, jak św. Piotr zarzekać się, że choćby wszyscy Ciebie opuścili, to na mnie zawsze będziesz mógł liczyć. Przecież każda spowiedź każe mi przyznać się do tego, że byłem niewierny…

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XIII Ciało Jezusa złożone w ręce Maryi.

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Panie Jezu, chociaż deklaruje się jako wierzący i praktykujący katolik to czegoś mi brakuje. Ostatecznie jestem gotów na jakąś pojedynczą akcję czy jednorazowy zryw – ale żeby tak od razu „iść na całość”? Chciałbym Cię kochać prawdziwie z całego serca, z całej duszy i ze wszystkich swoich sił. Tylko moja miłość jest słaba. Jednak Ty, Panie, wiesz, że Cię kocham. Wołam za Piotrem. Słabo, ale Cię kocham. I dziękuję za Twoją miłość, która płynie z krzyża.

Twój uczeń………………………(w miejsce kropek podstaw swoje imię)

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.

Stacja XIV Ciało Jezusa złożone do grobu.

Kłaniamy Ci się Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat

Patrzę, Panie Jezu na twój grób. I nie potrafię zrezygnować z pytania: czy to mi się opłaci żyć z Tobą tu na ziemi?  Czy naprawdę, gdy rzeczywiście stracę swoje życie z Twojego powodu – to odzyskam je po śmierci? Czy ludzie nie zapomną o moich dokonaniach i mojej miłości, a nawet o moim grobie? Czy ktoś zapali znicz albo odmówi choć krótki Wieczny Odpoczynek…? Panie ożyw w  moim sercu tęsknotę za niebem! 

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.