„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie” ( Mt 7,7).

 Pewnie wiele razy myślałeś w swoim życiu: Boga nie interesuje mój problem. Ma ważniejsze sprawy na głowie niż moje problemy. Poza tym chyba przestał mnie kochać. Prosiłem o cud, a ktoś umarł. Modliłem się o miłość, a kolejna osoba mnie zraniła. Chciałem więcej zarabiać, a dostałem mniej płatne stanowisko itp. Czy więc Bóg jest taki nie czuły na moje prośby? Bóg interesuje się Twoimi modlitwami. Czasem Ci powie: Dziecko jeszcze nie. Najwyraźniej ma powody do tego „nie”. Stajemy się wtedy niecierpliwi jak dzieci, którym rodzice odmawiają zabawki. A On kochający Bóg widzi lepiej. Nie daje podwyżki, bo wie, że pieniądze tego człowieka zgubią. Nie dopuszcza do pewnych relacji, bo wie, że człowiek będzie tam nieszczęśliwy. A czemu Bóg nie reaguje w przypadku chorób i śmierci? Powiem Wam, że nie wiem. Te kwestie należą do sfery, które pozostają bez odpowiedzi. Jezu daj nam wytrwałość w modlitwie, zwłaszcza wtedy, gdy nie słyszymy Twojego głosu!

Ks. Michał Przybylski