Czy miłość może ukryć się w 50 cm? Przecież to zaledwie pół metra. Okazuje się, że tak. Bo mniej więcej tyle wzrostu mógł mieć Pan Jezus po swoim urodzeniu. Świetnie to pokazują słowa kolędy „ma granice Nieskończony”. To paradoks. Nieskończony Bóg ma granice pomiędzy główką, a stópkami bezbronnego człowieka. Bóg więc jest dramatycznie blisko CIEBIE. Do tego Jezus przeszedł drogę od poczęcia przez zarodek do małego dziecka. Był embrionem w łonie Maryi. Tak samo jak człowiek. Ciekawe wiec jakie cechy JEZUS odziedziczył po mamie. Może kolor włosów, nos… albo grymasił przy karmieniu czy też miał gorączkę przy ząbkowaniu? O tym się dowiemy w niebie czego z serca Państwu i sobie życzę  Odwieczna myśl BOGA czyli JEGO SLOWO staje się ciałem. Dlaczego więc Jezus przychodzi pod postacią dziecka? Bo chce żeby ludzie go kochali tak jak kocha się dziecko. Wobec dziecka nawet największy twardziel kruszy swe serce. Popatrz ile to razy twoje dziecko coś nabroiło? Byłeś jako rodzic wściekły, a później niewinny wzrok twojego dziecka cię złamał. Bóg więc przez narodziny Jezusa niejako wymusza naszą miłość. W ten piękny dzień Jezus przychodzi jako małe bezbronne, potrzebujące naszej pomocy dziecko. On prosi o Twoją miłość – dlatego staje się dzieckiem. Dlatego może szepnij do ucha małemu Bogu mówiąc Mu o swoich problemach. Wylej przed nim serce. Powiedz Mu o bólu, łzach, grzechu, odrzuceniu przez innych, miłosnych zawodach, pragnieniach, smutkach, ranach, porażkach, wątpliwościach, słabej wierze. Twój ból od razu nie minie, ale będziesz miał poczucie: Jest Ktoś kto mnie rozumie, to mój BÓG, „słowo które stało się CIAŁEM”. Bo nic co ludzkie nie jest Mu obce. I ciągle wracaj do Niego. JEZUS zawsze czeka. Dziś Jezus bardzo skrócił dystans do Ciebie drogi człowieku. Ty też zrób krok naprzód. Korzystaj z JEGO obecności! Cały rok! Całe życie! Wracaj do JEZUSA. On da Ci moc, taką duchową adrenalinę do bycia Jego dzieckiem. A dziecka nie możesz się bać. To dziecko, które jest BOGIEM wypada tylko i aż GO pokochać. AMEN

Bożej miłości, w każdej ilości na święta, błogosławiąc życzy ks. Michał Przybylski