Na każdej Mszy Św. ręce kapłana powołanego przez Jezusa jak Apostołowie łamią chleb. Tylko to nie jest zwykły chleb, opłatek którym dzielisz się w czasie Wigilii Bożego Narodzenia. To jest żywy prawdziwy Bóg, ukryty w świętej Hostii. Popatrzmy, że dzień po ustanowieniu Najświętszego Sakramentu w Wielki Piątek nasz Pan został na krzyżu brutalnie połamany. I nawet dosłownie, gdyż połamano mu golenie! A czy i Ty czasem nie czujesz się dziś połamany? Może jesteś znękany jak samotna owieczka nie mająca pasterza? Albo zastanawiasz się czy Jezus wie czym jest ten ból i złamanie, które teraz odczuwasz? Czy On wie czym jest kwarantanna, która tak dotyka nasze rodziny w tym czasie? Czy Jezus wie o moim cierpieniu, nieprzespanych nocach, ranach po grzechu i bezradności? Tak, On zna  wszystkie te stany. Wie czym jest bezsilność, uwięzienie na kwarantannie (przecież po Ostatniej Wieczerzy siedział w areszcie), bezsenna noc albo rana po grzechu. On to wszystko wziął na siebie. Był bez grzechu, a zrobiono z Niego grzesznika! Powiedz więc dzisiaj Jezusowi (np. po przyjęciu Komunii Św.) o swoich złamaniach. Popatrz na ten gest łamania świętej Hostii. On połamany Bóg przyjmie nawet najbardziej rozbite Twoje serce! Panie Jezu oddaje Ci mój ból. Ufam, że mnie zrozumiesz. Bez względu na rozwój sytuacji prowadź mnie jak pasterz owce. A kiedy doświadczę bezsennej nocy to Panie Jezu zamiast liczyć  barany, zrobię jedną rzecz: porozmawiam z Tobą – Dobrym Pasterzem. Amen