„Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie” ( Łk 15,21)

Wpadłeś w jakiś grzech? Myślisz, że już nie ma dla Ciebie nadziei? Czujesz się stracony? Zły duch mówi Ci, że jesteś już stracony. Do tego boisz się Boga, że Cię ukarze. Może twoja sytuacja jest podobna do syna marnotrawnego, który bał się wrócić do ojca. To popatrz, że Bóg jak kochający ojciec ciągle czeka na Ciebie. Szuka jak zagubionego syna. Bóg jest niespokojny dopóki człowiek nie wróci. Dlatego nie bój się! Nawet jeśli wydaje Ci się, że twoja sytuacja jest beznadziejna z powodu grzechu, to zawsze możesz wrócić. Bóg wyciąga swoje ramiona i cierpliwie czeka na Twój powrót. Zrób, więc krok naprzód i wróć do Boga.

Ks. Michał Przybylski