„To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo” ( Mt 21,38 )

Niczym rasowy przestępca czasem planujesz przestępstwo, czyli grzech. Patrzysz dokoła: nikt nie widzi, będzie z tego przyjemność. Jedynym problem staje się sumienie. Ten niewidzialny męczący głos. To Duch Święty szepcze: człowieku nie rób tego! Zabijasz ten głos. Stajesz się podobny do rolników z dzisiejszej Ewangelii, którym przeszkadza szef winnicy i jego słudzy wraz z synem. Tylko, żeby mieć korzyść zabili syna oraz sługi szefa. Przypomnij sobie momenty, kiedy zignorowałeś ten głos. Zabiłeś wyrzuty sumienia. Choć doskonale czułeś, że to był grzech. Boże prawo stało się dla Ciebie przeszkodą. Pamiętaj! Bóg nigdy jest dla Ciebie rywalem! A skoro czegoś zakazuje to dla Twojego dobra , bo Mu zależy na Twoim szczęściu. Nie chwilowym, ale wiecznym – w niebie.

Ks. Michał Przybylski