„Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6)

Trudno nam sobie dzisiaj wyobrazić życie bez pewnego urządzenia – nawigacji GPS. Wiemy jednak, że nawet najlepsza nawigacja może być zawodna. Znamy przecież przypadki, że kogoś to urządzenie zaprowadziło w środek lasu, nad brzeg jeziora czy nad jakąś niebezpieczną skarpę. Ja jako człowiek w życiu też potrzebuje pewnej, niezawodnej nawigacji. Punkt docelowy drogi mojego życia to niebo. A duchowym GPS jest dla mnie sam Jezus. On, kiedy widzi, że błądzisz wysyła komunikat: „wróć do mnie”, „nie rób tego”. Jednak ten głos tej Bożej nawigacji czasem jest dla mnie niewygodny. Po prostu mnie irytuje, kosztuje, a nawet boli. Bo, droga bez Jezusa wydaje się nam szybka, lekka, pozornie bezpieczna niczym autostrada. Jednak nie zawsze ona prowadzi do nieba. Wielkim ryzykiem jest poważny wypadek w postaci grzechu ciężkiego, a nawet utrata życia wiecznego. Podobnie jak na autostradzie, kiedy dochodzi do wypadków to jest on bardzo często poważny w skutkach. Może dziś stoisz na skrzyżowaniu dróg. I tak po prostu nie wiesz, którą z nich wybrać. Przerastają Cię Twoje obowiązki, czujesz może pokusę niewierności czy innych grzechów, przez grzech czujesz się zdołowany, twoja wiara osłabła, nie potrafisz wrócić do Boga, widzisz pewien mur pomiędzy Twoim sercem, a Bogiem. Mimo wszystko to się nie bój! Jezus czeka na Ciebie! Zrób krok naprzód. Jezus jest jedyną pewną nawigacją w Twoim życiu! Ona nigdy Cię nie zawiedzie! A wskażę drogę – prosto do nieba! Jezus o tym zapewnia dziś w Ewangelii: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” (J 14,6).  Panie Jezu otwórz moje serce na głos Twojej niezawodnej i w dodatku darmowej nawigacji.

Ks. Michał