„Czy to mi się opłaca”? Tak się nieraz zastanawiasz przed gestem pomocy bliźniemu. Patrz na Jezusa. On się nazywa Sługą. I rzeczywiście kiedy żył na ziemi to służył ludziom. Uzdrawiał chorych, przyjmował grzeszników, nauczał tłumy. Był darem dla innych. Czy potrafisz żyć w perspektywie daru dla innych? Być sługa, niekoniecznie służącym? W prawdziwej miłości, której uczy nas Jezus nie ma pytania, kto więcej daje. I zaraz może tu powstać zakład: Widzisz, ja ci więcej dałem, a ty mi mniej dajesz albo w ogóle! Nic z tego nie mam. Zmień optykę! Zacznij służyć jak Jezus. W małżeństwie, kapłaństwie, życiu samotnym, w pracy, domu, szkole, na ulicy. Gdziekolwiek jesteś bądź sługą. Bez kalkulacji, czy mi się to opłaca. Twój wysiłek zostanie zapłacony w niebie.
Ps. Podanie komuś posiłków, umycie naczyń, uśmiech, przytrzymanie drzwi sąsiadce idącej z zakupami, poświęcenie komuś czasu. To drobna podpowiedź jak możemy służyć.