Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże (Oz 6,1)

Masz serce poranione. Widzisz, że jest w nim dużo grzechu. Czemu więc Bóg nie uwalnia mnie od razu z grzechu? Czemu po spowiedzi jest ciągle tak samo? Drogi człowieku! Bóg czasem nie chce wprost twojego upadku, ale może chcieć jego skutków. Będziesz żałował, może popłyną Ci łzy i to doprowadzi Cię do nawrócenia. Bóg nawet z największej biedy potrafi wyprowadzić dobro. Nasz grzech może stać się jak mówi liturgia Wielkiej Soboty: felix culpa czyli szczęśliwą winą.  Jezus dzisiaj otwiera swoje serce. On zaprasza i mówi: Nawet jeśli odszedłeś bardzo daleko to zawsze możesz wrócić!

Podpisał:  Twój kochający Bóg.

Ks. Michał Przybylski