Dziś Wielki Piątek – dzień, w którym cały Kościół wspomina Mękę i Śmierć Jezusa. To jedyny dzień w roku, gdy nie sprawuje się mszy świętej.
Dla chrześcijanina Wielki Piątek to najsmutniejszy dzień w historii świata. Dzień, w którym Bóg pozwala człowiekowi zabić swojego Syna. Dzień, w którym siła człowieka ukazała jego największą słabość. W wolności odrzucił Boga. A jednak „Bóg tak umiłował świat(człowieka), że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.” Najpewniejszym dowodem tej miłości, któremu nikt nie mógłby zaprzeczyć jest ofiarowanie tego co najcenniejsze – życie swojego Syna.

Liturgia Wielkiego Piątku zaprasza nas od rana do medytacji ostatnich godzin ziemskiego życia Jezusa. Tradycyjny post ma nam pomóc w skupieniu nad tym, co najbardziej istotne w tajemnicy tego dnia. Przez wyrzeczenie tego, co zbędne lub niekonieczne chcemy empatycznie przeżywać z Jezusem Jego fizyczne i duchowe ogołocenie, które zaprowadzi Go na Golgotę.

Uczestnicząc w Drodze Krzyżowej, słuchaniu opisu Męki Pana, adoracji Krzyża i złożeniu ciała Jezusa do symbolicznego grobu na nowo możemy przeżyć największy dramat ludzkości. I choć śmierć to nieodłączna cząstka powszedniego życia, to jednak świat przeważnie wypiera się tej rzeczywistości, zajmując się swoimi sprawami. Śmierć często ukrywamy, staramy się zapomnieć o jej istnieniu albo w ogóle jej zaprzeczyć. Tymczasem ofiarując siebie za drugich Jezus uczynił swoje i nasze życie owocnym. Od tego dnia śmierć stała się bramą wiodącą ku życiu. To jest źródło nadziei dla wszystkich wierzących w Jezusa.