8 września 2019 r. o godz. 8.00 wyruszyła piesza pielgrzymka do Matki Bożej Uśmiechniętej w Pszowie. Pielgrzymom przewodniczył Ks. Michał Przybylski. Nasza grupa parafialna liczyła 104 pielgrzymów. 

Mszy św. w Bazylice w Pszowie przewodniczył Ks. Biskup Marek Szkudło, który mówił o tym, co robić w obliczu braku jedności wokół nas, wobec podziałów i konfliktów na wielką i małą skalę.

Homilię wygłosił Ks. Marek Panek – rektor WŚSD w Katowicach. 

Zarówno ks. Marek Panek, rektor seminarium, który głosił homilię, jak przewodniczący Mszy św. bp Szkudło zapraszali pielgrzymów do większego otwarcia się na Ducha Świętego.- Dzisiejsza rzeczywistość potrzebuje jakiejś jedności. Duch Święty jest Duchem jedności. On prowadzi do spotkania z Bogiem i człowiekiem. Bądźcie więc otwarci na Jego inspiracje. Zwłaszcza wobec istniejących podziałów i konfliktów na wielką i małą skalę. Duch Święty da wam siłę do złożenia ofiary miłości, poświęcenia i przebaczenia – powiedział bp Marek.

Zwrócił się też do rodziców, którzy starają się dobrze wychować swoje dzieci, oraz wychowawców kształtujących młode pokolenie. – W trudnych chwilach wychowawczych trzeba znaleźć szczególną pomoc w Duchu Świętym, znaleźć podpowiedź i światło płynące z wysoka – podpowiedział.

A gdyby napełnili tylko do połowy?

Ksiądz Panek w homilii zwrócił uwagę na to, że my, zwykli ludzie, jesteśmy Panu Bogu potrzebni. Opowiedział o pierwszym cudzie Jezusa na weselu w Kanie Galilejskiej. – Dzięki wrażliwości Maryi została ocalona radość nowożeńców. To Maryja dostrzegła, że brakuje wina, i zwróciła się z tym do Jezusa, do swojego Syna. Wypowiedziała wtedy też słowa, które są ważne dla każdego z nas: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie” – przypomniał.

Opowiadał, że Jezus powiedział wtedy sługom: „Napełnijcie stągwie wodą”. – Napełnili je aż po brzegi. Mieli swój udział w tym cudzie. Myślę, że to, co się wydarzyło w Kanie Galilejskiej, jest genialnym skrótem pokazującym splot Bożego działania i naszego, ludzkiego działania. Można powiedzieć: „Cóż takiego znaczyło przyniesienie stągwi?”. Można też powiedzieć: „Bez tego nie wydarzyłby się cud!”. Także od tego, ile wody przynieśli, zależało, ile potem było tego szlachetnego wina. A gdyby napełnili stągwie tylko do połowy? – zwrócił uwagę.

Rektor Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego stwierdził, że w przedziwny sposób Bóg Wszechmocny chce, żebyśmy z Nim współdziałali. – Chce, żeby nasze życie było napełnione nie tylko naszą aktywnością, naszą pracą, ale żeby ta aktywność była zawsze współdziałaniem, współpracą z Nim, z Bogiem! Wtedy także w naszym życiu dokonuje On wielkich rzeczy. „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”. Jego słowa, Boże słowa, słyszymy wielokrotnie, bo przemawia do nas wielokrotnie i na różne sposoby. Także tutaj, także teraz – powiedział, a echo jego słów potoczyło się z pszowskiego wzgórza.